Opublikowano Dodaj komentarz

„Porozmawiajmy o Pieniądzach” – ogólnopolska akcja społeczna

Porozmawiajmy o PieniadzachCzy wiedzą Państwo, ile kosztuje BRAK wiedzy finansowej? Tzn. ile traci statystyczny Polak w ciągu swojego życia traktujący swoje finanse bez planu i uwagi?
Otóż policzono, że ok 2 000 000 zł ( słownie dwa miliony złotych).
Taka kwota, gdybyśmy lepiej i mądrzej zarządzali kasą, wystarczyła by nam na emeryturę pod palmami i gdzie tylko, a jeszcze i na zacny spadek dla potomnych.
I nie musielibyśmy narzekać ani na kryzysy, ani na kaprysy ekip rządzących, łatających naszymi oszczędnościami deficytowe dziury.

Nie jest jednak za późno.
Można to zmienić, dając się wciągnąć do rozmowy o pieniądzach, którą zainicjowali na początku maja zasłużeni specjaliści od edukacji finansowej.
Zapraszam serdecznie na strony portalu „Porozmawiajmy o pieniądzach”,   gdzie znajdziecie artykuły i nagrania video, oraz obszerniejsze opracowania na temat planowania finansowego w domowym budżecie, planowania finansowej przyszłości dzieci i budowania kapitału na emeryturę.
Teksty pisane są przez wybitnych doradców, w sposób zrozumiały dla każdego.
Są też propozycje książek napisanych specjalnie na tę okazję przez dr Andrzeja Fesnaka i Andrzeja Mańkę pod zbiorczym tytułem „Bogaty Polak, biedny Polak”

Jak o pieniądzach myślą bogaci...

 

„Jak o pieniądzach myślą bogaci i dlaczego biedni robią błąd myśląc inaczej”, Andrzej Mańka, wyd Złote Myśli, maj 2011

 

 

 

Jakie decyzje finansowe

 

„Jakie decyzje finansowe podejmują bogaci i dlaczego biedni robią błędy robiąc inaczej”, dr Andrzej Fesnak, wyd Złote Myśli, premiera 24 maja 2011.

 

 

 

Zapraszam serdecznie do lektury i do dyskusji, także na Facebooku 🙂

APK

 

 

 

Opublikowano Dodaj komentarz

RZĄD-POD-SĄD!

Dwie świnie
Rys.A.Krauze

Po zatwierdzeniu przez prezydenta Bul Komorowskiego rządowej antyreformy systemu emerytalnego, obcinającej o 2/3 kapitałową część obowiązkowej  składki emerytalnej można przystąpić do pozwu zbiorowego przeciwko rządowi.

Od 7 kwietnia 2011 działa strona www.Pozwij-Rzad.pl, gdzie można podpisać się do listy pozywających. Jest to inicjatywa prof. Krzysztofa Rybińskiego.

 

 

Opublikowano 4 komentarze

Zamienił buc OFE na ZUS, czyli akrobacji emerytalnych ciąg dalszy

Tusk - emerytur nie będzie
Premier Donald Tusk za 10 lat

Do emerytalnego show dołączyła kancelaria prezydenta, która ustami minister Wóycickiej ogłosiła, że proponowana przez rząd reforma emerytur jest „zgodna w wielu kwestiach z oczekiwaniami Bronisława Komorowskiego”. Na wniosek prezydenta uwzględniono bowiem w projekcie zapis o dziedziczeniu części składki, która będzie zapisana na nowym koncie w ZUSie (te 5% zabrane ze składki z OFE). „Ludzie przyzwyczaili się do możliwości dziedziczenia składek i daje to pewne poczucie bezpieczeństwa” – powiada p. Wóycicka.
Bardzo to jest ciekawe, bo przecież wszystkie pieniądze z ZUSu natychmiast wypłacane są obecnym emerytom, my zaś żywimy nadzieję na wypłatę naszych świadczeń, gdy przyjdzie nasza pora na odpoczynek, w zwaloryzowanej wysokości. Ale ile to będzie konkretnie, to będzie zależało od decyzji przyszłych rządów i stanu finansów państwa za lat ileś.
W każdym razie na tych naszych nowoczesnych kontach zusowskich  nie ma nic poza zapisem księgowym. Ciekawe, według jakiego przelicznika będziemy dziedziczyć coś, czego nie ma.
Pocieszam się, że na pewno rządowi ekonomiści honorowo z tego wybrną, może nawet wymyślą nowy rodzaj obligacji, której nie będzie się wliczać do długu publicznego, a spadkobiercy zadowolą się kolejną obietnicą bez pokrycia.

Odnoszę po raz kolejny wrażenie, że przedstawiciele sfer rządowych w swoich wypowiedziach dotyczących zmian w systemie emerytalnym pozwalają sobie na daleko idącą ignorancję nie doceniając inteligencji społeczeństwa. Prof Balcerowicz nazwał to nawet mocniej: „naród traktowany jest jak stado baranów”.

Rodacy! Nie dajmy się tak traktować! Weźmy przyszłość w swoje ręce! Szukajmy alternatywnych sposobów na budowanie kapitału emerytalnego Budujmy IV filar. Szukajmy informacji, porad, metod inwestowania, wsparcia w sprawach zdobywania niezależności finansowej.  Nauczmy się kontrolować swoje wydatki i zacznijmy płacić sobie w pierwszej kolejności. Nie tłumaczmy się sami przed sobą, że nie znamy się na finansach. To nie jest tak trudne jak fizyka kwantowa, czy rachunek różniczkowy 😉 Wszyscy jesteśmy użytkownikami pieniędzy, zajrzyjmy do instrukcji obsługi! Nie oddawajmy całej władzy nad naszymi pieniędzmi niekompetentnym rządzącym i chciwym bankom. Musimy korzystać z ich usług, ale patrzmy jednym i drugim na ręce!

Weźmy przyszłość w swoje ręce
Weźmy przyszłość w swoje ręce!
Opublikowano Dodaj komentarz

Klaruje się sprawa reformy emerytalnej

Ostatnie kilka dni przyniosło burzę dyskusji rządowych i medialnych na temat reformy OFE.  Różnorodność omawianych projektów i częstotliwość zwrotów akcji w tym dramacie powoduje, że trudno już się w tym połapać.  Wczoraj pojawił się twórczy pomysł wyemitowania specjalnych obligacji emerytalnych (długoterminowych), które miałyby pomóc zaoszczędzić na transferach do OFE i jednocześnie nie byłyby wliczane do długu publicznego. Podobno jest to operacja łatwa do przeprowadzenia i tania w obsłudze.  W praktyce chodzi o to, żeby część naszej składki emerytalnej, która ma być przekazana do OFE (7,3% podstawy wynagrodzenia) , została w ZUS i załatała dziurę, a Państwo przekaże do OFE obligacje emerytalne, które za ileś lat odkupi. Czyli jest to zabieg czysto księgowy, mający na celu niewliczanie zobowiązań Państwa z tytułu reformy emerytalnej do zadłużenia. Zwykłe cwaniactwo na nasz koszt, wszystko po to, by pochwalić się oszczędnościami w Brukseli. Inaczej mówiąc, jest to to samo, co proponowała w swoim projekcie reformy min Fedak i co zostało we wrześniu odrzucone jako niedopuszczalne.  Teraz min Boni mówi mniej więcej to samo, tylko swoimi słowami.

Tusk idzie po twoje pieniądze
Obligacje emerytalne to to samo, co zmniejszenie składki do OFE

Polecam serwis  „Fundusze Emerytalne…z głową” zbierający do kupy i na bieżąco informacje na ten temat. Chociaż, jak widzę, nawet on już stracił rozeznanie z nadmiaru bodźców  i zaczął pisać częstochowskie rymy i przygrywać smętne melodie 🙂

Po odsłuchaniu „Dziewczyn z Albatrosa”, radzę odsłuchać filmik z wypowiedzią Leszka Balcerowicza o nierzetelności dyskursu polityków o reformie. tutaj

Co gorsze, możliwe że ostatnie spadki na warszawskiej giełdzie są reakcją na te rewelacje, bo odchudzenie jednego największych graczy, jakim są OFE, oznacza osłabienie naszego rynku akcji. Możemy się zatem spodziewać odpływu inwestorów.

Ale bądźmy dobrej myśli, za oknem pada śnieg, jutro wszystko wyda się znów czyste i nowe…

Opublikowano Dodaj komentarz

Odtajniono dług publiczny

Od wczoraj, czyli od 28 września 2010,  każdy może łatwo sprawdzić, ile wynosi dług publiczny.

Ogółem i per capita. I przekonać się, jak szybko się zmienia. Czytaj dalej Odtajniono dług publiczny

Opublikowano Dodaj komentarz

Jak to się robi we dwoje?…

Co mianowicie?

Finansowy blog dla kobiet  www.kasakobiety.pl radzi, jak podejść do reformowania domowych finansów w związku, w którym inicjatorką zmian jest kobieta, zaś jej mąż/partner nie widzi takiej potrzeby. Ponadto nie uważa za słuszne, by to ona zarządzała kasą i wytyczała jakieś nowe kierunki.  Tak często bywa.

Małgosia Bladowska-Wrzodak, autorka bloga i poradnika finansowego dla kobiet podchodzi do doradztwa finansowego od strony doświadczeń, uwarunkowań i trudności, na które napotykają tylko kobiety. Jeśli nie nauczymy się radzić sobie  z tymi problemami, na nic się zdadzą wszelkie fachowe rady doradców, serwisów i poradników finansowych. Cóż z tego, że zaczniemy kontrolować wydatki, planować budżet i budować kapitał na emeryturę, jeśli nasz ukochany nie zechce zastosować dyscypliny finansowej?

Ano, jedyna rada, to robić swoje. Jak zacząć – na blogu Małgosi KasaKobiety.pl

Opublikowano 2 komentarze

W środę w TVN i w „Warto rozmawiać” prof Rybiński o długach Tuska i Gierka

Krzysztof Rybiński, prof SGH

Wreszcie ekonomiczna debata z udziałem prof  SGH Krzysztofa Rybińskiego, który od kilku dni zawstydza rząd Donalda Tuska porównaniem jego zdolności do zadłużania kraju do historycznych osiągnięć Edwarda Gierka w tej dziedzinie.  Żeby było śmieszniej, wg obliczeń Rybińskiego, Tusk ma dwukrotnie lepszy wynik niż Gierek, albo nawet czterokrotnie, jako że posiłkował się w tym biegu dotacjami europejskimi. Gierek takich udogodnień nie miał.

Polecam lekturę bloga profesora Rybińskiego, gdzie można obejrzeć pouczające mini-wykładziki na temat naszej gospodarki i sposobów jej reformowania, zapowiedzi artykułów i wywiadów  w dziennikach, oraz te cenne fragmenty wypowiedzi Rybińskiego, które z oczywistych względów nie znalazły się w papierowych wydaniach gazet. Np. 5-punktowy plan reformy finansów publicznych.

Inne artykuły prof Rybińskiego: Zostawimy naszym dzieciom długi w Dziennik Gazeta Prawna, To nie jest przyjazne państwo, to…nieprzyjazne draństwo w GW.

Serdecznie pozdrawiam,

Anna 🙂

To nie jest przyjazne państwo, to nieprzyjazne draństwo

Opublikowano Dodaj komentarz

Premier grozi palcem prezesom towarzystw emerytalnych

Premier Tusk do prezesów PTE
"...Nie jesteście pieszczochami polityków i opinii publicznej..."

Na wczorajszym spotkaniu w kancelarii premiera w sprawie reformy systemu emerytalnego premier zrzucił odpowiedzialność za całe zamieszanie wokół OFE na Powszechne Towarzystwa Emerytalne.
Zagroził prezesom, że jeśli nie zaczną stawiać dobra klienta na pierwszym miejscu, rząd rozważy zmianę systemu emerytalnego.
Tak jakby u podstaw proponowanych przez min Fedak zmian nie leżały poszukiwania sposobów załatania dziury budżetowej.
Na szczęście wywrotowy projekt Fedak zakładający m.in. zmniejszenie składki kapitałowej o ponad połowę i dowolność udziału w II filarze poszedł definitywnie do kosza.
Tak więc od września ruszą od nowa prace nad reformą systemu.
Premier zażądał od prezesów OFE zmniejszenia opłat i prowizji. Zaproponował waloryzację kwotową świadczeń w I filarze (ZUS) w ciągu 3 lat. Taka waloryzacja miałaby na celu zmniejszenie różnic wysokości wypłacanych emerytur: wszyscy emeryci mieliby podniesioną wypłatę o równą kwotę, nie zaś, jak dotychczas, w równej proporcji. Ta zmiana jest korzystna dla najbiedniejszych emerytów i rencistów.

Więcej na ten temat tutaj: Artykuł Katarzyny Ostrowskiej w Reczpospolitej, 25.08.2010

Opublikowano Dodaj komentarz

Jak liberalny rząd naprawi system emerytalny?

PomrzemyEmocje kampanii wyborczej za nami, teraz nadszedł czas na konkrety.

Co wybrana demokratycznie monowładza zamierza zrobić z systemem emerytalnym w Polsce,  żeby Polacy poczuli się bezpieczniej?

Jak dotąd, słychać tylko narzekania , że beneficjentów systemu, czyli emerytów i rencistów przybywa i żyją coraz dłużej, zaś płatników składek, czyli osób czynnych zawodowo jest coraz mniej. I będzie jeszcze mniej. Czyli im młodszy jest teraz przyszły emeryt, tym niższe będzie jego przewidywane świadczenie na emeryturze.

Mówi się o tym,  żeby opóźnić wiek przejścia na emeryturę, wyrównując uprawnienia kobiet i mężczyzn.  Ten pomysł dręczy wszystkie europejskie społeczeństwa, PE zaproponował jednakowy wiek przejścia 70 lat!

Nie słychać natomiast planów ograniczenia przywilejów emerytalnych określonych grup zawodowych: tzw mundurowych, górników i nauczycieli.  Rozumiem, że osobie 50 letniej trudno jest biegać za bandytami, lub walczyć na frontach, ale nie wierzę, że wszyscy żołnierze i policjanci zaraz po przejściu na wcześniejszą emeryturę zasiadają w kapciach przed telewizorem i nie mają już żadnych aspiracji zawodowych.

Projekt nowelizacji naliczania rent chorobowych, który pojawił się w ostatnich dniach również napawa niepokojem – proponowane jest uzależnienie wysokości świadczenia rentowego ( dla chorych, nie zdolnych do pracy) od stażu pracy. Powodem zmiany jest fakt, że niedługo renty przewyższą nowo naliczane emerytury i pracownicy mogliby „uciekać na rentę”! Więc renty też będą proporcjonalnie obniżane.  Wiemy, jak trudno jest uzyskać rentę, bo komisja lekarska w ZUSie jest specjalistą od cudownych uzdrowień.  Szkoda,  że przy okazji nie podano sposobu, jak chory człowiek ma uciec przed niepełnosprawnością.

Minister pracy Jolanta Fedak przedstawiła wreszcie projekt reformy systemu, o którym resort pomrukiwał od grudnia 2009. Zgodnie z zapowiedziami utrzymano propozycję zmniejszenia udziału części kapitałowej (OFE) w składce  z 7,3%  do zaledwie  3% podstawy wynagrodzenia, co oznacza powolny odwrót od reformy emerytalnej z 1999 r. To posunięcie ma zatrzymać więcej pieniędzy w ZUSie na potrzeby bieżących świadczeń, ale jest sprzeczne z kapitałowym kierunkiem reformy. Finansiści oceniają, że ten zabieg przyniesie krótkotrwałą ulgę, a za kilka lat znowu będzie dziura w ZUSie. Ale to już będzie problem innej ekipy.
Dobrą propozycją natomiast jest zwiększenie limitu inwestycji agresywnych, tj w akcje,  prawa poboru i obligacje zamienne na akcje, do 90% aktywów. Dotychczas ten limit wynosi 40%. Ta zmiana oznacza zmniejszenie zobowiązań Skarbu Państwa do emisji obligacji, czyli zmniejsza zadłużenie publiczne. Nowy limit daje szanse na większe zyski na naszych kontach w OFE, ale jednocześnie większe ryzyko strat.  Jedynym sposobem wpłynięcia na stan rachunku właściciela jest możliwość przeniesienia się do innego OFE, czyli skorzystania z konkurencyjności Towarzystw. Ale – UWAGA! – min. Fedak chce zakazać akwizycji OFE, co może mieć skutek dokładnie odwrotny, bo dostęp do informacji o PTE ograniczy się do internetu i reklamy instytucji finansowych, a po powodzeniu kont IKE widać, że to jest źródło niewystarczające.  Z doświadczenia wiem, że „interfejs ludzki”  jest bardzo pomocny w podejmowaniu decyzji finansowych, a zwłaszcza długoterminowych.

Nie wiem, dlaczego min Fedak walczy z akwizytorami OFE, chyba po to , by społeczeństwo powoli zapomniało o kapitałowej części swojej emerytury, i pozwalało na zaleganie składek w ZUSie.
Podobnie stało się z Indywidualnymi Kontami Emerytalnymi (IKE), które za mocy ustawy „o III filarze” z 2004 roku weszły na scenę
finansową. Na początku zyskały pewne zainteresowanie, po czym zaczęły wymierać z powodu nieregularnych, coraz rzadszych wpłat. Obecnie tylko 1,13 mln osób korzysta z IKE, co stanowi 7,7% zapisanych do OFE. Cóż, IKE są nieobowiązkowe, więc nikt nie robi losowań, ani masowych wysyłek zawiadomień do ubezpieczonych w ZUS. A edukacji finansowej w Polsce nie ma, nadal większość ludzi uważa, że tzw państwo musi zabezpieczyć im opieke zdrowotną i emeryturę.

W praktyce obecny system emerytalny nie jest żadnym ubezpieczeniem, bo nikogo w istocie nie ubezpiecza. Nie gwarantuje dokładnie nic, poza obowiązkiem płacenia regularnie składek. Jest więc, w gruncie rzeczy, drugim podatkiem, przeznaczonym na wypłaty świadczeń dla seniorów. Co więcej, wszystkie nasze wpłacone składki są od 1999 roku dokładnie policzone przez system komputerowy celem obliczenia dla każdego z nas, ile  będzie mu się należało. Ciekawa jestem, ile by można zaoszczędzić, gdyby zamknąć wszystkie oddziały ZUSu na cztery spusty,  zwolnić urzędników, a komputery przeprowadzić do Urzędów Skarbowych. Nasze składki będą wpływać do fiskusa i wypływać stamtąd do obecnych emerytów tak samo, jak to ma miejsce teraz. A pieniądze zaoszczędzone na kosztach ZUSu odprowadzić z powrotem do Rezerwy Demograficznej, z której już zaczęto czerpać na łatanie dziury budżetowej.

Tak sobie tylko fantazjuję ma ten temat, ale jednego jestem absolutnie pewna:  ZUS nie może zbankrutować, bo nie ma w nim żadnych pieniędzy! To jest tylko rozdzielnik naszych pieniędzy. Bardzo kosztowny rozdzielnik. Nie gromadzi, ani nie pomnaża żadnego kapitału. Wymaga usprawnienia, lub zwolnienia z pracy i powołania innego, bardziej sprawnego wykonanwcy tego zadania.
Dlaczego nie zostało to do tej pory zrobione, chociaż wielu ekonomistów proponowało podobne rozwiązania?
Nie wiem. Widocznie są ważniejsze powody dla ekip rządzących niż dobrobyt starszych pokoleń.

Dlatego namawiam wszystkich, aby nie martwili się o to, ile dostaną oficjalnej emerytury, ale zaczęli sami planować swój wieloletni
budżet finansowy z uwzględnieniem emerytury. Jak to robić, spytacie, przecież nie jesteśmy dyrektorami finansowymi.

Właśnie. Zacznijcie szukać. Pytać. Uczyć się. Obliczać. Porównywać. Decydować.

Po prostu zróbcie to sami.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

APK

Opublikowano Dodaj komentarz

Kandydaci na prezydenta grają emeryturami

Obaj kandydaci w dzisiejszej debacie optują za wolnością wyboru wieku emerytalnego.
W jakim wieku chcecie przejść na emeryturę? Chcecie wcześniej mieć labę i klepać biedę, czy pracować dłużej i wypracować wyższą emeryturę?
A może są jeszcze inne rozwiązania, które pozwolą ludziom wypracować wyższą emeryturę w takim wieku, jak będą chcieli i na ile pozwoli ich oszczędność i zarobki, ale nic na tym nie zyska budżet państwa? Bez konieczności emigracji socjalnej , o której mówił pan Kaczyński.