Opublikowano Dodaj komentarz

4 długi w ZUSie pod dywanem

Dług publicznyTablica Balcerowicza na dachu Cepelii w Warszawie pokazuje długi sektora publicznego na ponad 790 mld zł. W przeliczeniu na głowę ludności to wynosi 20767 zł ( stan z 14.09.2011)
Ale to jest tylko oficjalne zadłużenie – kwoty pożyczone przez państwo od banków i inwestorów.

Dziennik Gazeta Prawna  podał wysokość ukrytego długu w ZUSie, gdzie „przyszli emeryci mają zapisane na kontach w I filarze astronomiczną kwotę 2,07 biliona zł. Tyle, że tych pieniędzy tam nie ma, bo zostały wydane na bieżące emerytury. To też długi. Do tego trzeba doliczyć inne systemy nie podlegające tak skrupulatnej ocenie: mundurowych, rolników, czy górników”.

Czyli już mamy 73000 zł długu na głowę.

To zadłużenie rośnie i będzie obciążać przyszłe pokolenia płatników składek. Autor artykułu w DGP kończy obawą, że obecni 30- i 40-latkowie w ogóle nie dostaną emerytur.

Szukajmy więc takich metod oszczędzania na emeryturę, w które jak najmniej ingeruje nasze kochane państwo.

Pierwsze dwa filary już są – jak widać – rozwalone,  III filar jest tak obłożony limitami i ukrytymi kosztami, że nie wiadomo, co można w nim uzbierać.

Ale na szczęście żadna ustawa nie zabrania korzystania z innych, nie promowanych przez państwo, instrumentach finansowych, które dają możliwość aktywnego zarządzania przez inwestora. Produkty te są dopieszczane przez dostawców i sprzedawców, są też na tyle popularne, że łatwo można znaleźć fachową pomoc w ich obsłudze.

Nowatorską i godną polecenia pomocą dla początkującego inwestora jest portal  „Opiekun Inwestora”.

Pisałam o tym m. in   tu: „Kup i zapomnij”–lepiej zapomnij o tym sposobie inwestowania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.