Opublikowano 1 komentarz

Wszystko, co chcecie wiedzieć o emeryturze, ale wstydzicie się zapytać

Najtrudniejsze pytanie, które w obecnej sytuacji  ekonomicznej kraju, a w szczególności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ciśnie się na usta to „ Czy naprawdę cierpieć będziemy nędzę, gdy już przestaniemy być ‘produktywni’?”

Co kilka tygodni przetacza się przez media fala artykułów, debat i symulacji  na temat tego, co grozi ZUSowi i emerytom za 10, 20, 30 lat, oraz jak tę sytuację ratować. Nie słychać propozycji dobrych rozwiązań, natomiast symulacje świadczeń emerytalnych dla obecnie pracujących osób są przerażająco niskie, i to im młodszy jest przyszły emeryt, tym gorzej.  Przyczyna: pogłębiające się braki  w budżecie ZUSu i zakusy ministra pracy i ministra finansów na ograniczenie części kapitałowej  systemu na rzecz części repartycyjnej, czyli  tej, z której wypłacane są świadczenia obecnym emerytom. Proponowane zmiany nie są dyktowane bynajmniej troską o obecnych seniorów, ale jest to próba łatania budżetu państwa poprzez zmniejszenie długu publicznego i zwiększenie dostępu do naszych pieniędzy. Po prostu jest to projekt na jeszcze głębsze wsadzanie państwowej łapy do naszych kieszeni.  Wygląda na to, że kto będzie liczył wyłącznie na wypłaty z ZUSu na emeryturze, ten będzie głodował, bo świadczenia będą poniżej minimum socjalnego.

Jak jest zbudowany system emerytalny w Polsce?

W Polsce powojennej obowiązywał  społeczny system emerytur oparty na  wypłacaniu emerytur ze składek pracujących zarobkowo osób. Taki system zaczęto wprowadzać w krajach zachodnich Europy już przed II WŚ, zakładał on  zgodę społeczną na opodatkowanie na rzecz osób  starszych. To działało, dopóki była równowaga liczebna między młodymi i starymi.  W drugiej połowie ubiegłego wieku  sytuacja demograficzna w Europie zaczęła się zmieniać: coraz mniej narodzin i wydłużający się wiek emerytów spowodował, że coraz mniej kasy było do podziału. W Europie Zachodniej  już kilkadziesiąt lat temu zaczęto odchodzić od tego systemu, wspierając go inwestowaniem części odkładanych na stare lata pieniędzy.  W Polsce taką zmianę wprowadzono dopiero w 1999 roku, 10 lat po transformacji ustrojowej.

Podzielono wówczas system emerytalny na dwie części, czyli  powołano Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE). Część naszej składki  (7,3% podstawy wynagrodzenia) odprowadzanej do ZUS przez pracodawcę jest dalej przekazana do wybranego przez nas funduszu, który inwestuje te pieniądze w papiery wartościowe – obligacje Skarbu Państwa, depozyty bankowe, akcje. OFE prowadzą działalność pod nadzorem państwa, obowiązują je ścisłe reguły inwestowania, by zminimalizować ryzyko straty. I tak na przykład muszą inwestować co najmniej 60% pieniędzy w obligacje Skarbu Państwa. Skutkiem tego państwo jest zobowiązane emitować te obligacje, a więc zadłużać się u obywateli, co powiększa dziurę budżetową. Zaś zyski z tych inwestycji nie są duże (ok. kilku procent w skali roku), więc korzyść dla naszych emerytur – średnia.  Ale pieniądze odkładane w OFE są realnym kapitałem, który w chwili przejścia na emeryturę zostanie nam wypłacony. Nie ustalono do tej pory, jaka instytucja będzie zajmowała się wypłatą emerytur, na razie robi to ZUS. Spodziewam się, że za kilkanaście lat będzie można kupić produkt emerytalny, czyli dożywotnią emeryturę (tzw. annuity), za zaoszczędzone przez siebie pieniądze.

Tak więc obowiązkowa część systemu emerytalnego to dwa filary:

I filar – Zakład Ubezpieczeń Społecznych ZUS, to część repartycyjna, gdzie trafiają składki od pracodawcy. Część tej składki idzie dalej do OFE, a to, co zostaje przeznaczane jest na aktualne emerytury.  Można więc uznać , że jest to drugi podatek. Nasza emerytura zostanie obliczona (zwaloryzowana) na podstawie tego, ile w ciągu lat pracy wpłaciliśmy. Czas pracy przed reformą emerytalną, czyli przed styczniem  1999r, musimy udokumentować w inspektoracie ZUS sami, bo ten szacowny urząd nie potrafi tego zrobić, jako że nie przechowuje danych sprzed wprowadzenia systemu informatycznego (sic!)  Nazywa się to kapitałem początkowym i kto sam nie złoży wniosku wraz z zestawieniem miesięcy składkowych potwierdzonym przez zakłady pracy, ten będzie miał jeszcze niższą emeryturę. Ta uwaga nie dotyczy osób młodszych, które rozpoczęły pracę po reformie.

II filar – Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) – część kapitałowa, czyli inwestycyjna. 7,3% podstawy wynagrodzenia jest inwestowana celem pomnożenia wartości i budowy kapitału, który po osiągnięciu wieku emerytalnego zostanie wypłacony.  Kapitał ten podlega dziedziczeniu (do 68 roku życia ) i stanowi część wspólnej własności małżeńskiej. Otwartymi Funduszami zarządzają Powszechne Towarzystwa Emerytalne prowadzone przez Towarzystwa ubezpieczeniowe i inne instytucje finansowe.  Środki  lokowane są w papierach skarbowych (co najmniej 60%), depozytach bankowych, akcjach i innych papierach wartościowych. PTE są ściśle kontrolowane przez Komisję Nadzoru Finansowego, a sposób inwestowania jest określony przez ustawę.  Dlatego też różnice między wynikami inwestycyjnymi nie są duże, jednak jedne PTE radzą sobie lepiej, inne gorzej. Klient ma prawo do bezpłatnego przenoszenia swoich emerytalnych oszczędności między Funduszami OFE co 2 lata, warto więc obserwować wyniki  OFE  i rankingi publikowane, np. przez  Rzeczpospolitą lub Analizy Online.

Gdy osiągniemy wiek emerytalny, ( obecnie jest to wiek 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn , ale rozważane jest wydłużenie i  wyrównanie wieku emerytalnego)  ZUS wyliczy nam wysokość miesięcznego świadczenia na podstawie udokumentowanych wpłat do ZUS. OFE wypłaci nam zgromadzony kapitał i będziemy mogli zdecydować, co z nim zrobimy – wpłacimy go do ZUSu by powiększył nasze wypłaty , czy sami zorganizujemy sobie dodatkową emeryturę.  Dokładnie nie wiadomo jeszcze, jakie będą losy  naszych emerytur, gdyż obecnie trwają w rządzie prace modernizacyjne systemu emerytalnego, o czym napiszę innym razem.

Należy dodać, że składka na obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne (ZUS +OFE) jest ograniczona z góry, nie może bowiem przekroczyć 250% średniej składki krajowej. Nadwyżka jest zwracana pracownikowi. Zamierzeniem tego ograniczenia była zachęta do samodzielnego, dobrowolnego oszczędzania na cel emerytalny. W 2004 roku weszła w życie ustawa o wolnym od podatku od zysków kapitałowych oszczędzaniu na cel emerytalny, czyli –

– III filar – dobrowolne programy oszczędnościowe: Pracownicze Programy Emerytalne (PPE) i Indywidualne Konta Emerytalne (IKE). PPE to dodatkowe świadczenie pracodawcy na rzecz pracownika, natomiast IKE – każdy może założyć sobie sam i oszczędzać. Do wyboru mamy kilka rodzajów programów oszczędnościowych : w bankach, biurach maklerskich, towarzystwach funduszy inwestycyjnych lub w towarzystwach ubezpieczeniowych – w zależności od tego , jaką lubimy formę pomnażania kapitału. Nasze oszczędności są zwolnione z podatku Belki (19% zysków kapitałowych) pod warunkiem że trzymamy się ustalonego limitu wpłat rocznych (w roku 2010 limit wynosi 9579 zł) oraz nie ruszymy kasy aż do osiągnięcia wieku emerytalnego.  Nie ma ustalonego kalendarza wpłat, ale trzeba wpłacać środki co najmniej 5 dowolnych lat kalendarzowych, lub wpłacić 50% środków nie później niż 5 lat przez wnioskiem o wypłatę. Warto jednak wpłacać regularnie jak najwięcej, jeśli chcemy istotnie poprawić swoje samopoczucie finansowe w jesieni życia…

Radzę też wybrać taki rodzaj IKE, który z łatwością obsłużymy, tzn. będziemy wiedzieć jak nim zarządzać, jak kontrolować zyski i jak działać, by chronić kapitał przed utratą wartości np. przez spadki na giełdzie.  Możemy mieć tylko jedno IKE, ale możemy je przenosić między instytucjami finansowymi.

Czy to wszystko wystarczy?

Wadą tego rozwiązania, podobnie jak w OFE, jest ograniczenie wysokości wpłat, więc może się okazać, że zebrany w ten sposób kapitał nie zaspokoi naszych potrzeb. Wadą także jest – uwaga!- brak wymuszonej systematyczności. Niestety, trzeba to sobie otwarcie powiedzieć, jeśli będziemy wpłacać coś raz na jakiś czas, jak nam się spodoba, to nie zaoszczędzimy na wakacje pod palmami, czym mamiły nas reklamy funduszy emerytalnych 10 lat temu. Teraz już wiadomo, że żeby móc zrealizować marzenia, trzeba regularnie wpłacać konkretne kwoty przez co najmniej 30 lat. I do tego potrzeba albo żelaznej dyscypliny w obsłudze swojego IKE, albo zdecydować się na konkurencyjne rozwiązanie, nie objęte ustawowym zwolnieniem od podatku Belki, ale za to dające poważne szanse na zebranie kapitału, dzięki któremu będzie można zachować poziom życia na emeryturze.

Ale o tym potem. 

Pozdrawiam

A P K

1 komentarz do: “Wszystko, co chcecie wiedzieć o emeryturze, ale wstydzicie się zapytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.