Opublikowano Dodaj komentarz

Klaruje się sprawa reformy emerytalnej

Ostatnie kilka dni przyniosło burzę dyskusji rządowych i medialnych na temat reformy OFE.  Różnorodność omawianych projektów i częstotliwość zwrotów akcji w tym dramacie powoduje, że trudno już się w tym połapać.  Wczoraj pojawił się twórczy pomysł wyemitowania specjalnych obligacji emerytalnych (długoterminowych), które miałyby pomóc zaoszczędzić na transferach do OFE i jednocześnie nie byłyby wliczane do długu publicznego. Podobno jest to operacja łatwa do przeprowadzenia i tania w obsłudze.  W praktyce chodzi o to, żeby część naszej składki emerytalnej, która ma być przekazana do OFE (7,3% podstawy wynagrodzenia) , została w ZUS i załatała dziurę, a Państwo przekaże do OFE obligacje emerytalne, które za ileś lat odkupi. Czyli jest to zabieg czysto księgowy, mający na celu niewliczanie zobowiązań Państwa z tytułu reformy emerytalnej do zadłużenia. Zwykłe cwaniactwo na nasz koszt, wszystko po to, by pochwalić się oszczędnościami w Brukseli. Inaczej mówiąc, jest to to samo, co proponowała w swoim projekcie reformy min Fedak i co zostało we wrześniu odrzucone jako niedopuszczalne.  Teraz min Boni mówi mniej więcej to samo, tylko swoimi słowami.

Tusk idzie po twoje pieniądze
Obligacje emerytalne to to samo, co zmniejszenie składki do OFE

Polecam serwis  „Fundusze Emerytalne…z głową” zbierający do kupy i na bieżąco informacje na ten temat. Chociaż, jak widzę, nawet on już stracił rozeznanie z nadmiaru bodźców  i zaczął pisać częstochowskie rymy i przygrywać smętne melodie 🙂

Po odsłuchaniu „Dziewczyn z Albatrosa”, radzę odsłuchać filmik z wypowiedzią Leszka Balcerowicza o nierzetelności dyskursu polityków o reformie. tutaj

Co gorsze, możliwe że ostatnie spadki na warszawskiej giełdzie są reakcją na te rewelacje, bo odchudzenie jednego największych graczy, jakim są OFE, oznacza osłabienie naszego rynku akcji. Możemy się zatem spodziewać odpływu inwestorów.

Ale bądźmy dobrej myśli, za oknem pada śnieg, jutro wszystko wyda się znów czyste i nowe…

Opublikowano 2 komentarze

W środę w TVN i w „Warto rozmawiać” prof Rybiński o długach Tuska i Gierka

Krzysztof Rybiński, prof SGH

Wreszcie ekonomiczna debata z udziałem prof  SGH Krzysztofa Rybińskiego, który od kilku dni zawstydza rząd Donalda Tuska porównaniem jego zdolności do zadłużania kraju do historycznych osiągnięć Edwarda Gierka w tej dziedzinie.  Żeby było śmieszniej, wg obliczeń Rybińskiego, Tusk ma dwukrotnie lepszy wynik niż Gierek, albo nawet czterokrotnie, jako że posiłkował się w tym biegu dotacjami europejskimi. Gierek takich udogodnień nie miał.

Polecam lekturę bloga profesora Rybińskiego, gdzie można obejrzeć pouczające mini-wykładziki na temat naszej gospodarki i sposobów jej reformowania, zapowiedzi artykułów i wywiadów  w dziennikach, oraz te cenne fragmenty wypowiedzi Rybińskiego, które z oczywistych względów nie znalazły się w papierowych wydaniach gazet. Np. 5-punktowy plan reformy finansów publicznych.

Inne artykuły prof Rybińskiego: Zostawimy naszym dzieciom długi w Dziennik Gazeta Prawna, To nie jest przyjazne państwo, to…nieprzyjazne draństwo w GW.

Serdecznie pozdrawiam,

Anna 🙂

To nie jest przyjazne państwo, to nieprzyjazne draństwo