Opublikowano Dodaj komentarz

OFE czy reszka?

marszałkowska

Dziś ostatni dzień na podjęcie decyzji w sprawie OFE/ZUS.
We wszystkich mediach i blogach na ten temat wielka wrzawa,
więc i ja na koniec dodam swoje trzy grosze,  żeby nie było , że nie mam zdania.
Otóż moim zdaniem, nie ma znaczenia, kto nie wypłaci nam emerytury.

Przypominam , że wolny wybór dotyczy tylko części składki emerytalnej, która będzie od tej chwili wpłacana. To, co zgromadziliśmy do tej pory, zostało już zmniejszone do połowy (1 lutego umorzono część obligacyjną naszych wkładów w OFE), natomiast reszta kapitału nadal będzie w OFE.

Zatem, de facto, wszyscy zostajemy w OFE, możemy tylko wybrać, gdzie pójdzie ok 15% naszej składki (czyli 2,92% wynagrodzenia).

Czym kierować się w dokonaniu wyboru? Ja proponuję rzut monetą.
Orzeł – OFE, reszka – ZUS, albo odwrotnie. Pełna dowolność.

Uzasadnienie:
Żeby racjonalnie roztrzygnąć, jaki wybór da nam większą korzyść finansową, trzeba zgadnąć, gdzie będzie większy zysk. Czy w funduszach, które muszą teraz inwestować w akcje, czyli będą stanowić  fundusze wysokiego ryzyka; czy w ZUSie, gdzie tak naprawdę nia ma żadnego zysku, tylko jest waloryzacja wkładów, przeprowadzana przez rząd zgodnie z przyrostem PKB.
Więc po jednej stronie mamy ryzyko rynkowe, a po drugiej – ryzyko polityczne, zależne od ryzyka rynkowego oraz ryzyko demograficzne. Spróbuj zgadnąć, jak potoczą się gospodarcze, polityczne i społeczne losy Polski i okolic przez najbliższe ….* lat.

Równie dobrze możesz przewidzieć pogodę, jaka będzie 31 lipca 20…** roku. Wiadomo mniej więcej, że temperatura będzie między 15 a 25 stopni C, ale czy trzeba będzie wziąć parasol – nie wiemy.

Powyższe rozważania dotyczą optymistycznego scenariusza przyszłości, w którym nie będzie więcej reform systemu emerytalnego, ZuS i OFE przetrwają, i w ogóle będą wypłacane jakieś emerytury.
Ja osobiście w taki bieg rzeczy nie wierzę.
Ten system jest chory, żywi głównie armię urzędników i prywatne instytucje finansowe i powinien się jak najszybciej zawalić.
Ale to już inna historia.

Tymczasem, jeśli jeszcze nie wiesz, czy zostać, czy nie – rzuć monetą.

* Tu wstaw liczbę lat, która Ci została do emerytury.

** Tu wstaw rok przejścia na emeryturę.

marszałkowska

Opublikowano Dodaj komentarz

Pozew zbiorowy w sprawie OFE gotowy do złożenia w sądzie

800 osób  wszczyna proces zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa i ZUS w związku z umorzeniem części obligacyjnej aktywów w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE)

„Uważamy, że przeniesienie składek obywateli z OFE do ZUS było wywłaszczeniem. Te osoby zostały pozbawione części swojej własności i dlatego przysługuje im roszczenie przeciwko Skarbowi Państwa” – powiedział PAP pełnomocnik grupy, mec. Paweł Kowalczyk

Pozew zbiorowy w sprawie OFE trafi do sądu w najbliższych miesiącach | rp.pl.

W najbliższych dniach  ruszy strona internetowa, na której będzie można dołączyć  do pozwu.

 

Pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa

 

Opublikowano 2 komentarze

Szmonces polski, czyli o przenoszeniu obligacji z OFE do ZUSu

Szmonces polskiPan Icek Rozenkranc siedzi smutny przy nietkniętym obiedzie.  Jego żona – zmartwiona- pyta, czemu nie może jeść.
– Aj, pożyczyłem od Mosze z przeciwka 200 złote. Nie mogę mu oddać, bo nie mam te 200 złote
Żona Icka otwiera okno i woła do sąsiada:
– Mosze! Icek nie odda ci te 200 złote!
Zamyka okno i mówi do męża:
– Jedz. Teraz on się martwi.

W sprawie rządowego wywłaszczenia OFE z obligacji skarbowych napisano juz dużo, ale jakoś nikt nie zrobił szumu na temat sposobu, w jaki rzecz się odbyła i jakie to może mieć polityczne konsekwencje.

Otóż w informacjach prasowych na ten temat pojawiają się sformułowania takie jak:

  • Przeniesienie obligacji z OFE do ZUS
  • Przekazanie do ZUS 51,5% wartości aktywów OFE
  • Środki przekazane z OFE do ZUS sa bezpieczne (he, he)
  • Przelew, transfer itd

które sugerują, że przedmiotem operacji są rzeczywiście pieniądze.
Nic bardziej mylnego.

Procedura dotyczy obligacji skarbowych, czyli twardego, terminowego zobowiązania finansowego Państwa wobec obligatariusza, czyli wierzyciela.
W tym przypadku wierzycielami jesteśmy my, przyszli emeryci.
I oto teraz w majestacie prawa – specjalnie w tym celu uchwalonego – Państwo-dłużnik nakazuje zwrot tych obligacji i następnie je umarza.
To znaczy dłużnik sam anuluje swój własny dług.

Wprawdzie   towarzyszy temu zapisanie kwot na naszych rachunkach w ZUSie, ale  jest to operacja czysto księgowa i żadne pieniądze  z tego tytułu nigdzie sie nie pojawiły.
Celem tej operacji jest tylko jednorazowe obniżenie długu publicznego o 134 mld zł, dzięki czemu stosunek długu do PKB spadnie do poziomu 47%.

Czemu to było takie ważne? Bo przekroczenie przez ten wskaźnik progu ostrożnościowego 55% grozi postawieniem premiera i ministra finansów przed Trybunałem stanu za doprowadzenie gospodarki do ruiny.
Dlatego wbrew prawu, ekonomii, logice i zwykłej przyzwoitości przeforsowali ustawę o reformie emerytalnej.
Mozna tez dodać, że i wbrew prawom fizyki, bo żadna procedura ustawodawcza nie trwa w Polsce tak krótko.

Co może oznaczać precedens umorzenia obligacji przez Państwo? Niewypłacalność? Przygotowanie do bankructwa?

Czy roztropna pani Rozenkrancowa może spać spokojnie po przeniesieniu aktywów sąsiada za okno?

Icek Rozenkranc nie odda wam te 156 miliardy….

 

 

Opublikowano Dodaj komentarz

4 długi w ZUSie pod dywanem

Dług publicznyTablica Balcerowicza na dachu Cepelii w Warszawie pokazuje długi sektora publicznego na ponad 790 mld zł. W przeliczeniu na głowę ludności to wynosi 20767 zł ( stan z 14.09.2011)
Ale to jest tylko oficjalne zadłużenie – kwoty pożyczone przez państwo od banków i inwestorów.

Dziennik Gazeta Prawna  podał wysokość ukrytego długu w ZUSie, gdzie „przyszli emeryci mają zapisane na kontach w I filarze astronomiczną kwotę 2,07 biliona zł. Tyle, że tych pieniędzy tam nie ma, bo zostały wydane na bieżące emerytury. To też długi. Do tego trzeba doliczyć inne systemy nie podlegające tak skrupulatnej ocenie: mundurowych, rolników, czy górników”.

Czyli już mamy 73000 zł długu na głowę.

To zadłużenie rośnie i będzie obciążać przyszłe pokolenia płatników składek. Autor artykułu w DGP kończy obawą, że obecni 30- i 40-latkowie w ogóle nie dostaną emerytur.

Szukajmy więc takich metod oszczędzania na emeryturę, w które jak najmniej ingeruje nasze kochane państwo.

Pierwsze dwa filary już są – jak widać – rozwalone,  III filar jest tak obłożony limitami i ukrytymi kosztami, że nie wiadomo, co można w nim uzbierać.

Ale na szczęście żadna ustawa nie zabrania korzystania z innych, nie promowanych przez państwo, instrumentach finansowych, które dają możliwość aktywnego zarządzania przez inwestora. Produkty te są dopieszczane przez dostawców i sprzedawców, są też na tyle popularne, że łatwo można znaleźć fachową pomoc w ich obsłudze.

Nowatorską i godną polecenia pomocą dla początkującego inwestora jest portal  „Opiekun Inwestora”.

Pisałam o tym m. in   tu: „Kup i zapomnij”–lepiej zapomnij o tym sposobie inwestowania

Opublikowano Dodaj komentarz

W ciągu miesiąca giełda warszawska cofnęła się o dwa lata.

WIGCo to znaczy dla przeciętnego inwestora w fundusze inwestycyjne, który niefrasobliwie ufa zarządzającym TFI, że dba o jego oszczędności? Ano oznacza, że straty z tytułu tych spadków – około 34% – będzie odrabiał tyle czasu,  ile trzeba, by giełda odbiła się od dna z dn 10 sierpnia o 51%.  Jak długo to potrwa, tego w czasie falującego kryzysu nikt nie wie. Tym bardziej nie wiadomo, czy inwestor zdąży wyjść na swoje przed  planowanym końcem inwestycji, czyli, na przykład emeryturą.

Łatwiej popsuć, niż naprawić, ta reguła sprawdza się w finansach, jak mało gdzie. I dlatego od dawna tłumaczę moim Klientom, Czytelnikom i wszystkim Krewnym i Znajomym – o ile zechcą mnie słuchać – że swoimi oszczędnościami, obojętne gdzie ulokowanymi, trzeba się opiekować osobiście i systematycznie. Bo nikt lepiej za nas tego nie zrobi.

Jako pośrednik sprzedaży produktów inwestycyjnych pouczam o strategiach inwestowania i przekonuję do aktywnego zarządzania funduszami. To znaczy obserwowania, co robi rynek i reagowania na istotne zmiany trendu. Są różne strategie postępowania, opracowane na podstawie analiz wyników historycznych, oraz jedna zasada zimnego trzymania się strategii. Jak pijany płotu.

W obecnej sytuacji zastosowana przeze mnie strategia pozwoliła wycofać się z inwestycji w fundusze akcyjne jeszcze przed przepastnymi spadkami, co uchroniło mnie i moich podopiecznych od poważnych strat na wartości rachunków.

Do takich działań służą polisy inwestycyjne, za pośrednictwem których można inwestować w rozmaite, wybrane z polskiego i zagranicznego rynku fundusze o różnych stopniach ryzyka. Aktywne zarządzanie odbywa się za pomocą konta w portalu internetowym, łatwo, szybko, bezpłatnie i korzystnie pod względem podatkowym.  Jest to najlepszy, dostępny obecnie na polskim rynku sposób samodzielnego oszczędzania na emeryturę, tzw IV filar. Moim zdaniem dużo lepszy niż oficjalny III filar ( czyli IKE, IKZE i PPE, pisałam o tym w artykule „Wszystko, co chcecie wiedzieć o emeryturze..” ) właśnie dlatego, że umożliwia osobiste zarządzanie, czyli maksymalizację zysków i ochronę przed stratami.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej o wystrzeganiu się dziury emerytalnej,  zapraszam do kontaktu osobistego:

apkopcinska@home.pl

Pozdrawiam,

APK

 

Opublikowano Dodaj komentarz

RZĄD-POD-SĄD!

Dwie świnie
Rys.A.Krauze

Po zatwierdzeniu przez prezydenta Bul Komorowskiego rządowej antyreformy systemu emerytalnego, obcinającej o 2/3 kapitałową część obowiązkowej  składki emerytalnej można przystąpić do pozwu zbiorowego przeciwko rządowi.

Od 7 kwietnia 2011 działa strona www.Pozwij-Rzad.pl, gdzie można podpisać się do listy pozywających. Jest to inicjatywa prof. Krzysztofa Rybińskiego.

 

 

Opublikowano 4 komentarze

Zamienił buc OFE na ZUS, czyli akrobacji emerytalnych ciąg dalszy

Tusk - emerytur nie będzie
Premier Donald Tusk za 10 lat

Do emerytalnego show dołączyła kancelaria prezydenta, która ustami minister Wóycickiej ogłosiła, że proponowana przez rząd reforma emerytur jest „zgodna w wielu kwestiach z oczekiwaniami Bronisława Komorowskiego”. Na wniosek prezydenta uwzględniono bowiem w projekcie zapis o dziedziczeniu części składki, która będzie zapisana na nowym koncie w ZUSie (te 5% zabrane ze składki z OFE). „Ludzie przyzwyczaili się do możliwości dziedziczenia składek i daje to pewne poczucie bezpieczeństwa” – powiada p. Wóycicka.
Bardzo to jest ciekawe, bo przecież wszystkie pieniądze z ZUSu natychmiast wypłacane są obecnym emerytom, my zaś żywimy nadzieję na wypłatę naszych świadczeń, gdy przyjdzie nasza pora na odpoczynek, w zwaloryzowanej wysokości. Ale ile to będzie konkretnie, to będzie zależało od decyzji przyszłych rządów i stanu finansów państwa za lat ileś.
W każdym razie na tych naszych nowoczesnych kontach zusowskich  nie ma nic poza zapisem księgowym. Ciekawe, według jakiego przelicznika będziemy dziedziczyć coś, czego nie ma.
Pocieszam się, że na pewno rządowi ekonomiści honorowo z tego wybrną, może nawet wymyślą nowy rodzaj obligacji, której nie będzie się wliczać do długu publicznego, a spadkobiercy zadowolą się kolejną obietnicą bez pokrycia.

Odnoszę po raz kolejny wrażenie, że przedstawiciele sfer rządowych w swoich wypowiedziach dotyczących zmian w systemie emerytalnym pozwalają sobie na daleko idącą ignorancję nie doceniając inteligencji społeczeństwa. Prof Balcerowicz nazwał to nawet mocniej: „naród traktowany jest jak stado baranów”.

Rodacy! Nie dajmy się tak traktować! Weźmy przyszłość w swoje ręce! Szukajmy alternatywnych sposobów na budowanie kapitału emerytalnego Budujmy IV filar. Szukajmy informacji, porad, metod inwestowania, wsparcia w sprawach zdobywania niezależności finansowej.  Nauczmy się kontrolować swoje wydatki i zacznijmy płacić sobie w pierwszej kolejności. Nie tłumaczmy się sami przed sobą, że nie znamy się na finansach. To nie jest tak trudne jak fizyka kwantowa, czy rachunek różniczkowy 😉 Wszyscy jesteśmy użytkownikami pieniędzy, zajrzyjmy do instrukcji obsługi! Nie oddawajmy całej władzy nad naszymi pieniędzmi niekompetentnym rządzącym i chciwym bankom. Musimy korzystać z ich usług, ale patrzmy jednym i drugim na ręce!

Weźmy przyszłość w swoje ręce
Weźmy przyszłość w swoje ręce!
Opublikowano Dodaj komentarz

Klaruje się sprawa reformy emerytalnej

Ostatnie kilka dni przyniosło burzę dyskusji rządowych i medialnych na temat reformy OFE.  Różnorodność omawianych projektów i częstotliwość zwrotów akcji w tym dramacie powoduje, że trudno już się w tym połapać.  Wczoraj pojawił się twórczy pomysł wyemitowania specjalnych obligacji emerytalnych (długoterminowych), które miałyby pomóc zaoszczędzić na transferach do OFE i jednocześnie nie byłyby wliczane do długu publicznego. Podobno jest to operacja łatwa do przeprowadzenia i tania w obsłudze.  W praktyce chodzi o to, żeby część naszej składki emerytalnej, która ma być przekazana do OFE (7,3% podstawy wynagrodzenia) , została w ZUS i załatała dziurę, a Państwo przekaże do OFE obligacje emerytalne, które za ileś lat odkupi. Czyli jest to zabieg czysto księgowy, mający na celu niewliczanie zobowiązań Państwa z tytułu reformy emerytalnej do zadłużenia. Zwykłe cwaniactwo na nasz koszt, wszystko po to, by pochwalić się oszczędnościami w Brukseli. Inaczej mówiąc, jest to to samo, co proponowała w swoim projekcie reformy min Fedak i co zostało we wrześniu odrzucone jako niedopuszczalne.  Teraz min Boni mówi mniej więcej to samo, tylko swoimi słowami.

Tusk idzie po twoje pieniądze
Obligacje emerytalne to to samo, co zmniejszenie składki do OFE

Polecam serwis  „Fundusze Emerytalne…z głową” zbierający do kupy i na bieżąco informacje na ten temat. Chociaż, jak widzę, nawet on już stracił rozeznanie z nadmiaru bodźców  i zaczął pisać częstochowskie rymy i przygrywać smętne melodie 🙂

Po odsłuchaniu „Dziewczyn z Albatrosa”, radzę odsłuchać filmik z wypowiedzią Leszka Balcerowicza o nierzetelności dyskursu polityków o reformie. tutaj

Co gorsze, możliwe że ostatnie spadki na warszawskiej giełdzie są reakcją na te rewelacje, bo odchudzenie jednego największych graczy, jakim są OFE, oznacza osłabienie naszego rynku akcji. Możemy się zatem spodziewać odpływu inwestorów.

Ale bądźmy dobrej myśli, za oknem pada śnieg, jutro wszystko wyda się znów czyste i nowe…

Opublikowano Dodaj komentarz

Jak to się robi we dwoje?…

Co mianowicie?

kobieta wytycza kierunek zmian
...by to kobieta w związku wytyczała jakieś nowe kierunki...

Finansowy blog dla kobiet  www.kasakobiety.pl radzi, jak podejść do reformowania domowych finansów w związku, w którym inicjatorką zmian jest kobieta, zaś jej mąż/partner nie widzi takiej potrzeby. Ponadto nie uważa za słuszne, by to ona zarządzała kasą i wytyczała jakieś nowe kierunki.  Tak często bywa.

Małgosia Bladowska-Wrzodak, autorka bloga i poradnika finansowego dla kobiet podchodzi do doradztwa finansowego od strony doświadczeń, uwarunkowań i trudności, na które napotykają tylko kobiety. Jeśli nie nauczymy się radzić sobie  z tymi problemami, na nic się zdadzą wszelkie fachowe rady doradców, serwisów i poradników finansowych. Cóż z tego, że zaczniemy kontrolować wydatki, planować budżet i budować kapitał na emeryturę, jeśli nasz ukochany nie zechce zastosować dyscypliny finansowej?

Ano, jedyna rada, to robić swoje. Jak zacząć – na blogu Małgosi KasaKobiety.pl

Opublikowano Dodaj komentarz

Premier grozi palcem prezesom towarzystw emerytalnych

Premier Tusk do prezesów PTE
"...Nie jesteście pieszczochami polityków i opinii publicznej..."

Na wczorajszym spotkaniu w kancelarii premiera w sprawie reformy systemu emerytalnego premier zrzucił odpowiedzialność za całe zamieszanie wokół OFE na Powszechne Towarzystwa Emerytalne.
Zagroził prezesom, że jeśli nie zaczną stawiać dobra klienta na pierwszym miejscu, rząd rozważy zmianę systemu emerytalnego.
Tak jakby u podstaw proponowanych przez min Fedak zmian nie leżały poszukiwania sposobów załatania dziury budżetowej.
Na szczęście wywrotowy projekt Fedak zakładający m.in. zmniejszenie składki kapitałowej o ponad połowę i dowolność udziału w II filarze poszedł definitywnie do kosza.
Tak więc od września ruszą od nowa prace nad reformą systemu.
Premier zażądał od prezesów OFE zmniejszenia opłat i prowizji. Zaproponował waloryzację kwotową świadczeń w I filarze (ZUS) w ciągu 3 lat. Taka waloryzacja miałaby na celu zmniejszenie różnic wysokości wypłacanych emerytur: wszyscy emeryci mieliby podniesioną wypłatę o równą kwotę, nie zaś, jak dotychczas, w równej proporcji. Ta zmiana jest korzystna dla najbiedniejszych emerytów i rencistów.

Więcej na ten temat tutaj: Artykuł Katarzyny Ostrowskiej w Reczpospolitej, 25.08.2010